odczytywała w głębi jego
catering warszawa |6mm.com.pl |ogłoszenia samochodowe„odczytywała w głębi jego źrenic coś skrytego, niedobrego.
Pewnego razu, gdy przez nieostrożność spojrzała mu zbyt uporczywie w oczy, profesor zmieszał się, rzekłbyś, i odwrócił je. To niezbyt ważne wydarzenie kazało Norze mieć się jeszcze bardziej na baczności. Czy istniały jakieś obiektywne przyczyny, z racji których miałaby profesora nie lubić lub mu nie dowierzać Sama nie mogłaby odpowiedzieć na to pytanie. Ale z każdym dniem, z każdą godziną było jej coraz trudniej z nim pracować.
Uprzejmy, grzeczny, nienagannie obowiązkowy, Sanderson przygniatał ją swoją obecnością. Jego przymilne zapytania, rady, wskazówki, jego naukowe rozumowania, wszystko, cokolwiek mówił — sprawiało jej przykrość. Jego obecność krępowała ją w najwyższym stopniu. Jak pająk rozpinał w laboratorium niewidzialną pajęczynę i Nora czuła, że niezliczone jej nici, lepkie i silne, oplatają ją, pozbawiając swobody i pewności siebie.
Raz tylko profesor zerwał z siebie mimo woli maskę dobroduszności. Na kilka sekund... ale to zupełnie wystarczyło... Miało to miejsce, gdy jedna z pracownic laboratorium — przypadkowo czy też umyślnie — wymieniła nazwisko profesora Traube.
— Pani mówi „profesor Traube" — powtórzył Sanderson i oczki jego zwęziły się, stając się kłujące jak igły. — Tak, tak... Słyszałem, że szanowny kolega będzie tu w tych dniach. Bardzo to miło! W sam czas zdąży na mój odczyt.“(8)
program lojalnościowy |architekci |nożyce do żywopłotu